# pokoje
H.P. Lovecraft
Dean Koontz
Stephen King
G. Masterton

  # 99% grozy
wydawnictwo CN
artykuły
wywiady
zagraniczne bestsellery
fragmenty
prasa - recenzje
artykuły prasowe
galerie
ostatnio wydane
zapowiedzi
download
strona główna

  # zapraszamy
Forum
Wypowiedz się, zapytaj, ochrzań, pochwal

  # prasa

"Świat według Kinga" - Koszmary mistrza horroru, SFera, 1/03

Stworzyć dobry horror nie jest łatwo, więżę się to z przestrzeganiem określonych zasad. Jedną z nich jest przekonanie czytelnika, że to, o czym czyta lub co ogląda, może zdarzyć się naprawdę, zawsze i wszędzie - nawet w Jego własnej kamienicy, czy bloku. Dostosowanie się do zasady wymaga określenia miejsca akcji jako zapewniającego anonimowość. Czytelnik powinien mieć poczucie, że przerażająca lub jedynie niepokojąca opowieść, rzeczywiście gdzieś się rozegrała, rozgrywa lub dopiero rozegra. Dobrze zarysowane realia to połowa sukcesu. Stephen King zrozumiał to bardzo szybko i stworzył własny świat.
                                                                                          Łukasz Chmielewski

    Początkowo jego powieści pozostawały autonomicznymi historiami, bez żadnych elementów wspólnych. Stephen snuł mroczne opowieści o nadnaturalnie uzdolnionych nastolatkach, nawiedzonych hotelach i samochodach, no i wampirach. Im więcej jednak pisał szlifując talent, tym większe okazywały się jego ambicje artystyczne oraz pragnienie zabawy z czytelnikiem. Przemycając w swojej twórczości obserwacje na temat tego, co nazywamy człowieczeństwem, oraz malując barwny obraz Ameryki ostanich trzydziestu lat, King przypadkiem zaczął tworzyć małą epopeję.
    Zaczęta się niewinnie od umieszczenia części akcji "Martwej strefy" (Dead Zone) w miasteczku Castle Rock (stan Maine), nękanym przez seryjnego mordercę, którego złapania podejmuje się bohater książki - jasnowidz John Smith. Castle Rock było kolejnym z fikcyjnych miast wykreowanych dzięki nieskrępowanej wyobraźni mistrza, ale okazało się na tyle interesujące, że powrócił do niego w powieści "Cujo". Potem były jeszcze "Ciało", "Mroczna połowa", "Polaroidowy pies", "Sklepik z marzeniami" oraz dziesiątki wzmianek na temat tej uroczej i często przerażającej miejscowości w kilku innych książkach. Niedługo potem okazało się, że Castle Rock znajduje się niedaleko od Derry, innego miasta, którego nie znajdziecie na żadnej oficjalnej mapie stanu Maine. Derry było drugoplanowym bohaterem takich opowieści jak "To", "Bezsenność", "Worek kości" czy "Łowca snów". Dorzućmy do tego opuszczone przez ludzi miasteczko Jeruzalem (kto czytał "Dolę Jeruzalem", "Miasteczko Salem" oraz opowiadanie "Ktoś na drodze" - będzie wiedział dlaczego), i w ten sposób stworzymy niesamowity trójkąt geograficzny, krainę wielce intrygującą - położoną w okolicy rozległych, mrocznych i niezbadanych dotąd lasów, inspirujących swoją aurą nie tylko Stephena.
    Z czasem King zaczął się dobrze bawić tworząc swoistą mitologię wymyślonych przez siebie miast, konstruując łączące je "linki" i budując własny świat. Postaci drugoplanowe z książek stawały się głównymi w innych (np. szeryf Alan Pangborn), a o wydarzeniach dotyczących jakiejś historii czytelnik mógł odnaleźć wzmianki gdzie indziej. Często tylko w postaci delikatnego sygnału, jak w "Bezsenności", w której to autor delikatnie napomyka o niepokojącym systemie kanalizacyjnym miasteczka Derry - dla kogoś kto nie czytał powieści "To" fragment ten może wydać się nieistotny, ale fani mają sporą satysfakcję wychwytując podobny klimat.
    W ten sam sposób uzyskujemy informacje na temat stworzonych przez króla horroru bohaterów. Na przykład dowiadujemy się, że pisarz Tad Beaumont, bohater "Mrocznej potowy", skończył jako alkoholik, a następnie samobójca. Czasem pisarz pozwala sobie na radosną autoironię - w książce pt. "Tommyknockers" opisuje poglądy okolicznych mieszkańców na ich sąsiadkę: "Była autorką westernów, ludziom to odpowiadało, bo pisała historie o twardych facetach i Dzikim Zachodzie, a nie bzdurach w rodzaju duchów i takich tam, tak jak ten pajac z Bangor" (zgadnijcie kto mieszka w Bangor, w stanie Maine? No kto?).

NA TROPACH TOLKIENA

    W 1981 roku Stephen napisał dwa pierwsze tomy cyklu "Mroczna Wieża" - bardzo nietypowej opowieści fantasy, nasyconej klimatami... westernowymi. Zarysowany w nich świat okazał się na tyle obiecujący, że seria powstaje nadal, a kolejne tomy są coraz dłuższe. Bardzo nietypowe to fantasy, w którym ostatni rewolwerowiec wbrew wszystkim przeszkodom podąża ku tytułowej Mrocznej Wieży. Czym jest zagadkowa wieża? Z początku prawdopodobnie nie wiedział tego nawet sam King, ale teraz otaczająca wieżę tajemnica stopniowo odkrywana jest przed czytelnikami. To sens życia, centrum wszystkich światów i więzienie Karmazynowego Króla, pana wszelkiego zła i jego esencji zarazem (Karmazynowy Król to często stosowane określenie Belzebuba, czyli z jez. arabskiego "istoty świadomej celu"). Bestia pragnie wydostać się, wykorzystując do tego tzw. Łamaczy, a krucjata rewolwerowca Rolanda i jego towarzyszy to ostatnia szansa na przetrwanie dla wielu uniwersów. Mamy zatem tradycyjne motywy "questu", ostatecznego zagrożenia, oraz grupy straceńców próbujących je zwalczyć - wszystko wydaje się typowe, ograne, ale...takie nie jest -dzięki wspaniałej wizji.
    Mitologia Wieży tak bardzo spodobała się pisarzowi (który uznał ją za opus magnum swojego życia), że odniesienia do niej pojawiły się w jego "zwykłych" książkach. Tak było między innymi w "Bezsenności" - opowieści o starości, śmierci oraz przeznaczeniu; czy minipowieści z tomu "Serca Atlantydów", traktującej o przyjaźni pewnego tajemniczego staruszka i jego małoletniego sąsiada. Do tego alternatywnego wymiaru trafiamy także w "Rose Madder", która z - wydawałoby się - klasycznego thrillera o kobiecie prześladowanej przez męża psychopatę przeistacza się w historię pełną nawiązań do kingowskiej epopei. Peter Straub - przyjaciel Stephena i współautor znakomitej powieści dark fantasy "Talizman" - wpadł nawet na pomysł, aby jej od dawna planowaną kontynuację powiązać fabulamie ze światem Wieży. Wydany niedawno "Czarny Dom" okazał się absolutną rewelacją, umiejętnie łącząc wielość wątków w kapitalną opowieść grozy, autonomiczną wobec powstającego cyklu, a jednak poszerzającą granice legendy.
    Stworzony przez Kinga Śródświat wciąga czytelnika. To unikatowy konglomerat, w którym znajdziemy prawie wszystko: seryjnego mordercę, narkomana, schizofreniczkę, rewolwerowców, obłąkaną maszynę, wampiry, mutantów, czarowników, saloony i ziemie spustoszone przez bliżej nieokreślony kataklizm na dokładkę. To pozostałość po naszej cywilizacji, z mnogością kultów religijnych (chrześcijaństwo to tylko jeden z nich i raczej zapomniany), niewielkimi ocalałymi fragmentami dorobku kulturalnego i technicznego ludzkości, w którym ważną rolę odgrywa kasta rewolwerowców (odniesienie do pionierskich początków USA). Być może rzeczywistość wykreowana przez pisarza nie jest tak spójna i dopracowana jak tolkienowskie Śródziemie, ale podobnie jak ono fascynuje oryginalnością. Po Tolkienie niewielu autorom udała się taka sztuka, stworzenie tzw. neverlandu, krainy fantasy innej od tego, co wymyśliło tylu utalentowanych poprzedników. King bezsprzecznie podołał wyzwaniu, o czym świadczy powodzenie cyklu wśród czytelników, także tych, którzy nie przepadają za jego innymi książkami.

GRANICE ŚWIATÓW

zacierają się dzięki nieskrępowanej wyobraźni pisarza. Tak różne utwory jak baśń dla dzieci i dorosłych ("Oczy smoka"), katastroficzna wizja upadku Ameryki i jej odrodzenia ("Bastion") oraz cykl o Rolandzie łączy wiele wspólnych elementów, a najważniejszym z nich jest kolejne uosobienie zła wykreowane przez Kinga - Flagg, czarownik antychryst. W "Oczach" jest tylko złym magiem próbującym przejąć władzę, ale w "Bastionie" to już wielki gracz o najwyższą stawkę. Flagg podróżuje pomiędzy światami, sprowadzając nieszczęścia wszędzie tam, gdzie się pojawia - jego poczynania to antyteza boskiej dobroci.
    Co do samego Boga, to stanowi on również nierozerwalną część świata według Stephena. Pisarz w jednym z wywiadów stwierdził, że: "...Stwórca niewątpliwie istnieje, a o Jego miłości do nas świadczy to, że nie zafundował nam jeszcze atomowej pożogi". Osobiste przemyślenia na temat Boga można również odnaleźć w wielu jego dziełach, nasuwających na myśl istotę najwyższą ze Starego Testamentu - potęgę nie do ogarnięcia dla umysłu ludzkiego, kochającą nas, ale jednocześnie bezlitosną, podporządkowującą wszystko jakiemuś Planowi, i na tej właśnie bazie Stephen King kreuje swoją wizję uniwersum -setki, tysiące, a może i miliony alternatywnych wymiarów tworzą plac boju tych dwóch przeciwstawnych sił, pojmowanych jako Dobro i Zło. W ich bitwie ludzie są niczym, ale jednocześnie wiele od nich zależy - bardzo wiele. Taki jest właśnie świat według "Króla".

NIEKTÓRE POWIĄZANIA

-"Lśnienie" to opowieść o nawiedzonym Hotelu Panorama położonym w górach i przez zimę odciętym od reszty świata. Stróżujący w nim pisarz (były alkoholik) stopniowo popada w szaleństwo. Przerażający budynek w finale zostaje zniszczony w wyniku eksplozji. O spaleniu Panoramy pojawia się wzmianka w "Misery", kiedy psychopatyczna pielęgniarka Annie Wilkes opowiada o tym wiezionemu pisarzowi Paulowi Sheldonowi.

-Bohaterka "Rose Madder" to wierna czytelniczka książkowego cyklu romansów Paula Sheldona o przygodach Misery.

-Prześladujący Johna Smitha z "Martwej strefy" wścibski paparazzi to główny bohater opowiadania "Nocny latawiec".

-Dick Halloran - kucharz o zdolnościach parapsychicznych, pracujący w nawiedzonym hotelu Panorama, pojawia się jako postać trzecioplanowa w powieści "To". Jest znajomym ojca Mike'a Hanlona - jednego z głównych bohaterów książki.

-Mike Hanlon pojawia się w "Bezsenności" jako postać drugoplanowa, a książka pełna jest odniesień do kataklizmu z 1985 roku, spowodowanego unicestwieniem Tego.

-Ralph Roberts - bohater "Bezsenności", który niweczy zbrodniczy plan Karmazynowego Króla (nemezis z "Mrocznej Wieży"), pojawia się w epizodzie "Worka kości". Rozmawia z jego bohaterem na temat bezsenności.

-Jedna z istot zwanych Doktorkami ("Bezsenność") przechowuje trofea nawiązujące do "Smętarza dla zwierzaków".

-Szeryf Atan Pangborn wspomina w "Sklepiku z marzeniami" pisarza Tada Beaumonta z "Mrocznej połowy" jako człowieka pogrążającego się w alkoholizmie. Z "Worka kości" dowiadujemy się, że Beaumont popełnił samobójstwo.

-Współpracownik Pangborna Norris Ridgewick okazuje się jego następcą na stanowisku szeryfa, pojawia się później w powieści "Gra Geralda".

-"Gra Geralda" i "Dolores Claiborne" połączone są zaćmieniem słońca z 1961 roku oraz wizjami, jakich w czasie tego zjawiska doznały bohaterki, obu powieści.

-Wymyślone przez Kinga wiezienie Shawshank w stanie Maine jest często wspominane w innych książkach. Trafia do niego nawet czołowy przedstawiciel marginesu społecznego miasteczka Castle Rock - Ace Merill.

-Ace Merill po raz pierwszy pojawia się w opowiadaniu "Ciało", następnie epizodycznie przewija się przez dzieje Castle Rock. Ginie w "Sklepiku z marzeniami" -w literackim armaggedonie miasteczka.

- Bohaterowie "Łowcy snów" wspominają psychozę mieszkańców Derry, związaną z brutalnymi morderstwami dzieci. W książce ma również miejsce delikatna manifestacja odpowiedzialnego za nie potwora.

-Roland - ostatni rewolwerowiec w "Powołaniu trójki" wspomina złego czarownika ściganego przez Dennisa i Thomasa. Tak się składa, że Dennis i Thomas to bohaterowie "Oczu smoka", spadkobiercy tronu próbujący schwytać mordercę swojego ojca -złowrogiego Flagga.

-Randall Flagg zostaje wspomniany w "Sercach Atlantydów" jako przywódca studenckiej bojówki, która zginęła w pożarze budynku. Sam Flagg uciekł stamtąd wykorzystując te samą sztuczkę magiczną, którą zastosował zły mag z "Oczu smoka".

-W piątym tomie "Mrocznej Wieży" pt. "Wilki z Calla" jednym z bohaterów jest ksiądz Callahan, zakażony wampiryzmem bohater "Miasteczka Salem".

-W kilku książkach bohaterowie czytają powieści Stephena Kinga, np, "Carrie", lub oglądają filmy zrealizowane na ich podstawie.

-Reżyser dwóch ekranizacji utworów Kinga - Rob Reiner powołał do życia wytwórnię filmową Castle Rock. Jej logo z latarnią morską widzieliście zapewne na początku wielu filmów.

-Karmazynowy Król to po angielsku Crimson King, Brytyjska rockowa kapela King Crimson nagrała płytę "In the Court of the Crimson King". Twórca okładki do tej płyty, 23-letni malarz Bob Godber zmarł w kilka miesięcy po ukończeniu swego dzieła na atak serca.


skanował: Infinite

Serwis "Carpe Noctem" oficjalnie rozpoczął działalność 1 września 2003
© copyright by "Carpe Noctem" 2003
Wszystkie prawa zastrzeżone
webmaster: Przemysław Romański
stat4u