# inni twórcy
Konrad T. Lewandowski
Magnetyzer

Garry Kilworth
Attyka

>> archiwum

strona główna
  # pokoje
H.P. Lovecraft
Dean Koontz
Stephen King
G. Masterton
Anne Rice
pokój komiksowy

  # zapraszamy
Forum
Wypowiedz się, zapytaj, ochrzań, pochwal

  # Autorzy różni - "Tempus Fugit t.1"

    Antologie Fabryki Słów zbierają bardzo dobre noty - nic dziwnego że wydawnictwo produkuje ich obecnie więcej. Dzięki temu oprócz opowiadań starych wyjadaczy można zaprezentować mniej znanych twórców, co zwykle owocuje różnorodnością zbioru. Projekt "Tempus Fugit" rozrósł się wydawcy tak bardzo, że postanowiono podzielić całość na dwa tomy. Myślę że to dobrze, tomiska są bowiem dość pokaźne i kiepsko by się je czytało w jednym tomie.
    Sama koncepcja jest dość prosta, autorzy mieli przedstawić swoje koncepcje dotyczące podróży w czasie. Myślę, że daje to niemal nieograniczone możliwości. Dlatego też z dużym zainteresowaniem śledziłem losy tego projektu jeszcze przed jego wydaniem.
    Póki co zajmijmy się więc pierwszym woluminem, ja też czytałem je osobno, a nawet w pewnym odstępie czasu - dodam, że w niczym to nie przeszkadzało.
    Zbiór tworzy siedem opowiadań. Niby niewiele, ale są to dość długie teksty. Pierwszą ligę reprezentują tu Jarosław Grzędowicz i Eugeniusz Dębski. Okazuje się, że przy niewielkim wsparciu młodszych kolegów i koleżanki udaje im się udźwignąć ciężar spoczywający na barkach autorów. Pierwszy tom "Tempus Fugit" stanowi bowiem dziełko bardzo udane.
    Grzędowicz napisał bardzo klimatyczne dziełko pt. "Zegarmistrz i łowca motyli", w którym rozprawia się ze słynnym 'efektem motyla', a także daje się ponieść klimatom urban fantasy w przedwojennych realiach. Na dodatek momentami sceny z "Zegarmistrza..." budzą skojarzenie z "Terminatorem".
    Dębski po raz kolejny porusza się po obrzeżach cyklu o Owenie Yeatsie, robi to jednak z klasą i jego "Najważniejszy dzień w tym roku" doskonale się wpasowuje w atmosferę zbioru.
    Spośród młodszych pisarzy bardzo dobrze radzi sobie Milena Wójtowicz, bohaterka żartobliwej "Załatwiaczki" ma szansę stać się jedną z najciekawszych postaci wykreowanych przez debiutujących niedawno autorów.
    Słabiej wychodzi twarda fantastyka w wykonaniu Pawła Majki ("Poświat"). Niestety jego wizja zawiera zbyt wiele kalek. Mimo że opowiadanie jest dobrze napisane, to zasługuje niestety na miano najsłabszego w zbiorze. Nieco lepiej prezentuje się w tym kontekście opowiadanie Cezarego S. Frąca "Odnaleźć Annę". Również posługuje się schematami, ale nie tak ostro przerysowanymi.
    Spośród pozostałych dwóch twórców znacznie bardziej korzystnie prezentuje się Sebastian Uznański i jego "Matka Gromów". Tekst jest nieco efekciarski, ale robi dobre wrażenie. Natomiast "Niewiele brakowało" - tekst autorstwa Marcina Wrońskiego, to kolejna historia z jego świata Pobrzeża, tym razem wpasowana w konwencję zbioru. Jeśli komuś przypadł do gustu jego cykl, to pewnie będzie zadowolony, ja do fanów nie należę.
    Rozbicie "Tempus Fugit" na dwa tomy ma swoje dobre strony. Łatwiej ogarnąć na raz mniejszą ilość tekstów, zwłaszcza jeśli są tak długie jak zamieszczone tutaj. Oczywiście trudno byłoby pokusić się o ocenę całego projektu po lekturze zaledwie pierwszej jego odsłony, ale mam nadzieję, że ta antologia utrzyma tendencje zwyżkującego poziomu zbiorów Fabryki Słów.

autor: Rafał Chojnacki

-------


Zbiór opowiadań - Tempus Fugit t.1

Wyd.: Fabryka Słów
data wydania: 2006
liczba stron: 488
Cena: 29,90 zł
kupuję (Kadmus: 26,99 -)

Podyskutuj o książce na naszym forum.

Serwis "Carpe Noctem" oficjalnie rozpoczął działalność 1 września 2003
© copyright by "Carpe Noctem" 2003 - 2006
Wszystkie prawa zastrzeżone
webmaster: Przemysław Romański
stat4u