# inni twórcy
Stephen King
Miasteczko Salem

J. K. Rowling
Harry Potter i Zakon Feniksa

>> archiwum

strona główna
  # pokoje
H.P. Lovecraft
Dean Koontz
Stephen King
G. Masterton

  # zapraszamy
Forum
Wypowiedz się, zapytaj, ochrzań, pochwal

  # Koji Suzuki - "Ring"

    Jako wielki fan niemalże wszystkich filmów o tajemniczej kasecie z nieukrywaną radością przyjąłem wiadomość o wydaniu w naszym kraju książki, na której fabule wszystko zostało oparte. Miałem pewne obawy gdyż widziałem większość ekranizacji i całą historię znałem właściwie na pamięć. Mimo to z zapałem przystąpiłem do lektury i... po prostu nie mogłem się oderwać. Czytałem dosłownie wszędzie. W łóżku, na ulicy, w kuchni, w szkole oraz... w miejscach, o których publicznie nie wypada mówić. Książka Koji Suzuki wciągnęła mnie od pierwszej linijki.
    Uwielbiam prawie wszystkie ekranizacje tej powieści. Zachwycałem się zarówno wersją amerykańską jak i wszystkimi częściami filmu japońskiego. Nie widziałem serialu, ale pewnie nawet on by mi się spodobał. Nie wiem czym urzekła mnie historia Sadako, ale uważam, że jest to najlepszy horror jaki kiedykolwiek powstał. Najmniej podobała mi się wersja koreańska, ale nawet ten film dość miło wspominam. O dziwo okazało się, że jest on najbardziej wierny książce. Pozostałe produkcje dość mocno odbiegają od pierwowzoru. Oczywiście cały główny wątek został zachowany, ale poszczególne wydarzenia jak i najważniejsi bohaterowie mocno zmienieni.
    Trudno jest ocenić książkę gdy najpierw widziało się film, a tym bardziej gdy mamy do czynienia nie z jedną, a wieloma ekranizacjami. Na szczęście znajomość ogólnego sensu historii absolutnie nie przeszkadzała mi w czytaniu. Mimo, że już po raz kolejny przeżywałem te same przygody, nadal czerpałem z tego niemałą przyjemność. Nie potrafię sobie wyobrazić jak fascynowałaby mnie ta historia gdybym słyszał ją po raz pierwszy.
    W książce Suzuki najbardziej podobało mi się to, że wszystko poznajemy krok po kroku. Każda ekranizacja zaczynała się od przedstawienia historii mrocznej kasety podczas gdy tutaj pojawia się ona dopiero w 1/3 książki. Niektórych czytelników może jednak zrazić fakt, że mimo iż poszczególne elementy układanki odnajdują się bardzo powoli, to ostatecznie zostaje wyjaśnione wszystko. Wielu fanów za główną domenę filmu uważało to, że pozostawia on wiele pytań bez odpowiedzi - tutaj dowiadujemy się dosłownie wszystkiego. Cała zagadka, z każdym najdrobniejszym szczegółem, zostaje rozwiązana. Mimo to uważam, że książka jest rewelacyjną lekturą i myślę, że historia opowiedziana na jej kartkach przewyższa o klasę obrazy, które niedawno mogliśmy zobaczyć w kinie. Strasznie brakowało mi tutaj jednej sceny, ale ostatnie strony powieści rekompensują to z nawiązką. Samo zakończenie to już prawdziwy majstersztyk. Podczas gdy w filmie było dla niektórych nie do końca zrozumiałe (a nawet trochę głupie) tutaj mamy do czynienia z absolutnym arcydziełem.
    Niestety jest jeden mały minus. Nie chodzi o treść książki, ale o sposób wydania. Brakuje tutaj chociaż drobnej notki o autorze. Japończyk właściwie w ogóle nie jest znany w naszym kraju i ja z miłą chęcią bym się czegoś więcej o nim dowiedział. Przeciętny czytelnik może nawet nie wiedzieć czy autor jest mężczyzną czy kobietą gdyż Koji Suzuki dla polskiego odbiorcy może znaczyć wszystko.
    Z pewnością znajdzie się wielu ludzi, którzy nie zgodzą się z moimi słowami. Nie ma tutaj właściwie prawie żadnych trupów, nie ma hektolitrów krwi ani fruwających flaków. Natomiast mamy do czynienia z masą opisów (które niektórych czytelników mogą pewnie nudzić), bardzo ciekawie skonstruowanymi postaciami oraz wspaniałym klimatem trzymającym w napięciu do samego końca.
    W wielu recenzjach spotkałem się z określeniem, w którym Koji Suzuki nazywany był japońskim Stephenem Kingiem. Do wczoraj traktowałem to stwierdzenie z przymrużeniem oka, ale dziś z ręką na sercu mogę przyznać, że jeżeli ktoś zasługuje na to, aby porównywać go do Króla, to jest to właśnie autor Ringu (na marginesie dodam, że w moim przypadku jest to naprawdę ogromny komplement).
    Teraz pozostaje nam tylko czekać, aż kolejne jego książki zostaną opublikowane w naszym kraju.

autor: Mando


-------


Tytuł oryginalny: Ringu
Data wyd. polskiego: 2004
Wydawca: Znak
Ilość stron: 328
Cena: 32 zł

Opis: Powieść napisana w 1990 roku szybko stała się lekturą kultową w Japonii, a dzięki dwóm ekranizacjom (japońskiej i hollywoodzkiej), jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych ikon popkultury początku XXI wieku. Ring to powieść grozy, jednak czytelnik nie odnajdzie w niej krwawych scen. Źródłem wszystkich nieszczęśliwych przypadków, jakie przytrafiają się bohaterom, jest fatalna kaseta wideo, będąca nośnikiem klątwy, spadającej na każdego w siedem dni po jej obejrzeniu. Nieszczęśnik umiera w strasznych okolicznościach. Aby uwolnić się od przekleństwa, należy skopiować kasetę i pokazać ją innej osobie.
Lektura wciąga od pierwszych akapitów. Może sprawić przyjemność także czytelnikom nie gustującym w horrorach.
Wkrótce na ekranach kin Ring 2 , podobnie jak pierwsza część, w reżyserii Hideo Nakata!

>> Zobacz wszystkie komentarze (liczba komentarzy: 0)
>> Dodaj swój komentarz
Serwis "Carpe Noctem" oficjalnie rozpoczął działalność 1 września 2003
© copyright by "Carpe Noctem" 2003
Wszystkie prawa zastrzeżone
webmaster: Przemysław Romański
stat4u