|
Nocna zmiana
    Stephen King. Każdy kto zna to nazwisko i czyta trochę książek wie, że to współczesny Mistrz Horroru. Każdy kto zna chociaż trochę jego dorobek literacki wie, że ostatnio jego książki częściej zawiedzają cztelników niż zaskakują. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy mówiąc - Król stracił już swój diabelski kręgosłup, który nadawał jego powieściom i tworom takiej mocy straszenia. Popada w mieliznę wtórności (często związanej z autoparodią własnych dzieł) i powielania tych samych schematów.
    Z drugiej jednak strony, nie można odejmować wielkości jego starszym dziełom, zwłaszcza tym z czasów początku jego pisarskiej kariery. Jeśli spyta się przeciętnego fana Kinga, który zbiór opowiadań uważa za najlepszy, w 90% poda odpowiedź: "Nocna zmiana". Opowiadania które powstały jeszcze przed rokiem 1980 zdołały tak zawojować świat, że nie dość że straszyły po nocach czytelników, wywoływały burze mózgów, scenariusze i filmy, ale też dały ogromną sławę Kingowi, sukces i uwielbienie, o pieniądzach nie wspominając. Co wiec stoi za sukcesem tego zbiorku dwudziestu jeden opowiadań ? Skąd czerpie on taka siłę, moc straszenia i zapadania w pamięć?
    Napewno z podejścia autora do tematu horroru. Rewolucyjny King zmienił dotychczasowe standardy, wprowadził element czysto psychologiczny, przemyślenia postaci, różnorakie i barwne liczne opisy miejsc przedmiotów, sylwetek, charakterów, ludzi. Niektórym to "słowolejstwo" Kinga może wydawać się denerwujące. To, że skupia się na rzeczach tak trywialnych jak opis czynności wykonywanych w maglu. Ale wszystko tu ma swoje odzwierciedlenie w budowanym napięciu i klimacie. Autor specjalnie wprowadza pewne elementy stylistyczne, opisy oraz liczne przemyślenia bohaterów by sprawić, aby sytuacja przedstawiana w konkretnej historyjce - pomimo tego jak bardzo wydaje się z początku nieprawdopodobna i nadnaturalna - stała się wiarygodna na tyle, by łatwo można było się postawić w miejscu jej bohaterów. By poczuć grozę nawiedzonego magla, by utożsamić się z koszmarami wprost z kart Mitologii Cthulhu, by zadrżyć na myśl o Czarnym Ludzie, zabójczych zabawkach, kosmitach, ogromnych zmutowanych szczurach........i wielu wielu innych rzeczach i sytuacjach. Korowód koszmarów ciągnie się w nieskonczoność. Tu King ukazuje swoją prawdziwą inwencję i fantazję literacką. Nigdy potem już tak nie błyszczy na piedestale twórców krótkiego hororu. To moje prywatne zdanie.
    Każdy fan grozy znajdzie tu coś dla siebie. Powiem więcej, że nie jedno, a conajmniej kilka opowiadań napewno przypadnie Wam do gustu. A bardzo wielu z Was urzecze ten tomik w całości, tak jak mnie urokiem osobliwym, tajemniczym i bardzo bardzo mrocznym. Wszystkie te skrywane wewnątrz naszych głów bluźnierstwa, które King wyciąga na światło dzienne, skłaniają mnie do przypomnienia pewnego bardzo ciekawego powiedzenia: "Jeśli spojrzysz wgłąb nicości, nicość spojrzy wgłąb ciebie". Wydaje mi się że Stephen King uczynił to już kilkakrotnie i napewno podczas pisania tych opowiadań. Mam nadzieję, że będzie w stanie uczynić to jeszcze wiele razy.
Moja ocena : 5/5
Spis treści:
- Przedmowa
- Słowo od autora
- Dola Jeruzalem
- Cmentarna szychta
- Nocny przypływ
- Jestem bramą
- Magiel
- Czarny Lud
- Szara materia
- Pole walki
- Ciężarówki
- Czasami wracają
- Truskawkowa wiosna
- Gzyms
- Kosiarz trawy
- Quitters, Inc
- Wiem, czego ci potrzeba
- Dzieci kukurydzy
- Ostatni szczebel w drabinie
- Człowiek, który kochał kwiaty
- Ktoś na drodze
- Kobieta na sali
Uwagi: Bardzo ładnie wydana, z twardą okładką, w przystępnej cenie, jedna z kolejnych książek Kinga wydana przez Prószyński i s-ka. Szkoda że nie wydano też tańszej, cienko-okładkowej (paperbackowej) wersji po niższej cenie, tak jak to czyniono kiedyś.
autor: Infinite
|