|
|
|
|
|     # recenzje
|
|
Garth Ennis - "Hellblazer #1: Niebezpieczne nawyki"
|
|
|
Zanim Garth Ennis stworzył postać Jessego Custera – aroganckiego kaznodziei, który ścigał Boga w celu skopania mu tyłka – na dość długi czas przejął tytuł „Hellblazer”, w którym mógł dać upust swym mrocznym wizjom. Ennis został zwerbowany prosto z brytyjskiego tygodnika „2000AD” (miał wtedy 20 lat), gdzie tworzył bardzo specyficzne opowieści m.in. do serii „Sędzia Dredd”. Jego nietypowe podejście do różnych tematów sprawiło, że był jedynym kandydatem na miejsce scenarzysty mającego przejąć postać mistycznego detektywa.
Lektura „Niebezpiecznych nawyków” zbija nieco z tropu, gdyż na samym początku okazuje się, że Constantine umiera na raka. Zostało mu zaledwie kilka dni życia. W takim momencie każdy normalny człowiek zacząłby załatwiać niedokończone sprawy, ale nie John. Owszem, żegna się z przyjaciółmi i rodziną, ale przede wszystkim szuka sposobu na uniknięcie śmierci i to na różne sposoby. Zadziera z Szatanem, wygarnia Gabrielowi jego słabostki, na oddziale onkologicznym zaprzyjaźnia się z umierającym staruszkiem, prosi o radę succuba... Ostatecznie wpada na genialny plan, który może zapewnić mu zarówno wieczne życie jak i potępienie.
Cały komiks przesiąknięty jest poczuciem grozy i beznadziei, wynikającej nie z pojawiających się tu i ówdzie demonów, ale z tego, co przytrafia się na co dzień i na co nie zwraca się uwagi. Tu najbardziej przerażająca jest ludzka bezradność, której doświadcza właśnie Constantine. Świat otaczający Hellblazera (a także nas) aż kipi od zła, a jego przyczyną tak naprawdę wcale nie są demony z Piekła rodem. „Niebezpieczne nawyki” to wyjątkowy horror, w nim bowiem straszą ludzie wraz ze swoimi przywarami, wadami i nawykami.
Ta opowieść zaskakuje, wciąga i uzależnia, bo w przeciwieństwie do innych bohaterów komiksowych, Constantine nie ratuje nikogo. A Ci, którym próbuje pomóc zazwyczaj na to nie zasługują. Dzięki Ennisowi John stał się cyniczny, zgorzkniały i obojętny na ludzkie cierpienie, a dzięki tym cechom pokochały go miliony czytelników (miejmy nadzieję, że zrobią to także Polacy). Album ten docenili też twórcy filmowi, którzy pełnymi garściami czerpali pomysły do filmowej adaptacji z Keanu Reevsem.
autor: Paweł Deptuch
-------
Scenariusz: Garth Ennis
Rysunek: William Simpson
Data wydania: czerwiec 2008
Wydawca: Egmont
Ilość stron: 160
Cena: 49 zł
|
|
|
|