|
"There is a house in Farewell...", chciałoby się zanucić, parafrazując popularną amerykańską piosenkę ludową. "Dom Wschodzącego Słońca" to nie tylko jeden z przebojów wszechczasów, ale również powieść polskiej pisarki - Aleksandry Janusz. Ta książka pełna jest muzyki, życia i przygody. Młoda autorka - znana dotąd jedynie z opowiadań i recenzji publikowanych w prasie i w Internecie - w swej pierwszej powieści przedstawia nam świat miasteczka przepełnionego magią. Zwykli mieszkańcy Farewell - ludzie tacy jak my - nie widzą na co dzień stworów, od których roi się w co bardziej niebezpiecznych rejonach miasta. Ale magowie, którzy strzegą niepewnej równowagi tego świata, mają czasem aż zanadto wiele roboty. Chronią ludzi przed magicznymi stworzeniami i owe stworzenia przed ludźmi. A przecież mają też własne życie i własne problemy.
Na początek poznajemy przede wszystkim kłopoty głównej bohaterki, nastoletniej Eunice Wight. Pewnego dnia zbuntowana młoda dziewczyna trafia na intrygującą grę on-line, polegającą na rozwiązywaniu skomplikowanych zagadek logicznych, przede wszystkim w postaci grafik. Gra ta skierowana miała być do młodych magów, którzy w odróżnieniu od starego pokolenia wprawnie posługują się Internetem. Eunice zaczyna w nią grać bez przygotowania, ale jej uśpiony talent magiczny daje o sobie znać i dziewczyna przechodzi na kolejne poziomy. W końcu prowadzący grę Silver Knight - na co dzień niepełnosprawny mag-informatyk Timothy Hawkins - odkrywa tajemnicę Eunice. Dzieje się to w ostatniej chwili - grozi jej bowiem spore niebezpieczeństwo.
Tak oto na pierwszych stronach zostajemy wraz z główną bohaterką zaproszeni do magicznego świata wykreowanego przez Aleksandrę Janusz. Zamieszkują go rozmaite fantastyczne stwory, a nasza bohaterka zamieszka z opiekującymi się nią magami w tytułowym Domu Wschodzącego Słońca, przypominającym skrzyżowanie Hogwarthu z komuną hippisowską.
Ciekawie prezentują się również inni bohaterowie powieści - rockowy gwiazdor (oczywiście również mag) Gabriel Shade czy niepokonany szermierz Lloyd Dark. Wszyscy oni, wraz z naszą młodą bohaterką, staną przed wyzwaniem, które zmusi ich do kolektywnej pracy i do zaufania przyjaciołom.
Pierwsza powieść Aleksandry to utwór z gatunku urban fantasy, romansujący z literaturą przygodową, fantasy, grozą, a nawet cyberpunkiem. W odróżnieniu od Krzysztofa Kochańskiego ("Baszta Czarownic") czy Michała Studniarka ("Herbata z kwiatem paproci") autorka nie zaprezentowała nam jednak rodzimych, polskich realiów, skupiając się na odległej Ameryce. Być może dzięki temu łatwiej nam przyjąć pewną umowność przedstawionego świata.
Młoda autorka poradziła sobie bardzo dobrze zarówno z konstrukcją fabuły, jak i z budową postaci. Są pełnokrwiste i bardzo łatwo zapadają w pamięć. Lekko prowadzona narracja i ciekawy pomysł to klucz, jakiego należało użyć, by dostać się do coraz większego kręgu wartych zauważenia autorów rodzimej fantastyki. Aleksandra Janusz użyła tego klucza perfekcyjnie.
autor: Rafał Chojnacki
-------
Wyd.: Runa
data wydania: 2006
liczba stron: 400
Cena: 28,50 zł
Podyskutuj o książce na naszym forum.
|