|
|
|
wiersze
Ania Ostapinska
Po skrzypiących, krętych schodach
każdego dnia mozolnie wspinam się nad życie.
Kakofonia mojej duszy
odbija się echem od pustych, nagich ścian.
Mrok przebija na wylot nieokiełznaną ciszę.
Wokół tylko marne cienie.
Pustka
Pustynia
Pustelnia mojej jaźni.
Tam przed nami tęcza
to świt rozpalił swoim blaskiem
mój malutki, szklany świat.
Już nic nie pozostaje
tylko czas...
Rzeczywisty Świat
starłby ten zegar na pył,
Tylko moc zegarmistrza
chroni go przed zagładą.
wróć do strony głównej wydawnictwa.
|
|
|
|
|